ustawienia hellingera
Lifestyle

Ustawienia rodzinne hellingera – kontrowersja czy szybka diagnoza problemu?

“Uczucie kompletności pojawia się wtedy, kiedy dam każdemu, kto należy do systemu, miejsce w moim sercu. To właściwy sens kompletności. Dopiero dzięki tej pełni jest się wolnym, żeby się rozwijać. Jeśli tylko brakuje kogoś, kto należy do systemu, czuję się niekompletny.” Bert Hellinger.
Ustawienia hellingera są tematem bardzo kontrowersyjnym. Niektórzy nazywają je szarlatanerią i uważają, że mogą być niebezpieczne. Na czym polegają i czy rzeczywiście działają?

Ustawienia rodzinne wg Berta Hellingera

Zanim przejdziemy do samej idei ustawień, przyjrzyjmy się nieco ich twórcy Bertowi Hellingerowi. Hellinger pochodził z katolickiej rodziny niemieckiej. Studiował filozofię i teologię, a następnie przez 25 lat był członkiem katolickiego zakonu misyjnego. 16 lat spędził na misji w RPA, gdzie żył wśród społeczności Zulusów. To właśnie obserwacja relacji i zwyczajów panujących między nimi, a także poznanie nowych metod związanych z tzw. dynamiką grupową od pracujących tam angielskich duchownych wywarła mocny wpływ na Hellingera i jego późniejsze losy zawodowe. Po powrocie do Niemiec wystąpił z zakonu w 1971 roku i rozpoczął szkolenie psychoanalityczne w Wiedniu. Nieustanie poszerzając wiedzę, poznawał nowe metody terapeutyczne, by ostatecznie opracować swoją własną znaną jako ustawienia rodzinne hellingera.

Na czym polegają ustawienia hellingera?

Metoda ustawień rodzinnych zakłada, że wszyscy jesteśmy powiązani ze sobą w ramach systemu rodzinnego. Wpływ na nas mają członkowie rodziny na przestrzeni kilku pokoleń, a także ci, którzy, choć nie byli /lub już nie są członkami rodziny, mieli znaczący wpływ na sam system. To mogą być byli partnerzy, byli mężowie/żony, ci, którzy działali dla dobra systemu, ale zostali skrzywdzeni np. pracownicy, albo na odwrót ci, których kosztem została osiągnięta dla systemu jakaś korzyść np. wydziedziczeni.

Podstawowym prawem systemu rodzinnego jest prawo przynależności. Jeżeli członek rodziny zostanie z niej wykluczony choćby poprzez pogardę, brak wdzięczności czy zapomnienie, w systemie pojawia się pewien przymus. Ktoś musi przyjąć rolę tej osoby i w tej sposób ponownie ją symbolicznie do systemu wprowadzić. Osoba w ten sposób uwikłana może odtwarzać podświadomie los wykluczonego lub elementy jego osobowości, a nawet przyjąć jego choroby czy samopoczucie.

Według założeń Hellingera cały system rodzinny rządzi się pewnymi prawami i wymaga przestrzegania określonego porządku. Jeżeli zasady zostały złamane, system dąży do wyrównania w sposób, który ma negatywny wpływ na jego członków. Ustawienia Hellingera mają za zadanie przyjrzeć się tej dynamice, odkryć istniejące uwikłania i inne problemy, i włączyć do systemu lub uszanować tych, którzy zostali z niego wykluczeni. Ma to pozwolić na uwolnienie się od przymusu odtwarzania niekorzystnych wzorców rodzinnych.

ustawienia hellingerowskie

Jak wyglądają ustawienia hellingera w praktyce?

Ustawienia hellingerowskie mogą być wykonywane w grupie lub indywidualnie. W pierwszym przypadku członków rodziny i osobę, której ustawienie dotyczy, reprezentują osoby “z publiczności”. Podczas całego procesu zaczynają oni odczuwać dynamikę danego systemu. Te uczucia mogą być tak silne, że u reprezentantów może pojawiać się zmiana nastroju, różne doznania fizyczne itd.

Prowadzący ustawienie zmienia rozmieszczenie reprezentantów względem siebie, pyta o ich odczucia i na podstawie odpowiedzi decyduje o kolejnych ruchach. Ma to na celu odkrycie istniejących uwikłań i wprowadzenie nowego porządku. Osoba, której ustawienie hellingera dotyczy, może także być poproszona o wypowiedzenie zdań lub przyjęcie określonej postawy ciała, aby w ten sposób zmienić nastawienie do danej osoby lub problemu.

W indywidualnym ustawieniu hellingera reprezentantów zastępuje się figurkami, kartkami papieru lub innym przedmiotami, które mogą zostać położone na podłodze. Tutaj również ułożenie przedmiotów zmienia się, a prowadzący zadaje odpowiednie pytania, tym samym decydując o dalszym przebiegu ustawienia.

Moje doświadczenia z ustawieniami hellingera

Ustawienia rodzinne Berta Hellingera były dla mnie zawsze tematem bardzo odległym i nigdy się nimi specjalnie nie interesowałam. Jedynym aspektem, który mnie ciekawił, było to, czy rzeczywiście reprezentanci są w stanie wczuć się w rolę, jaką im przypisano. Czy to możliwe, żeby wiedzieli i czuli to, czego wiedzieć i czuć teoretycznie nie powinni?

Prawdopodobnie nigdy bym tego nie sprawdziła, gdyby nie pewna znajomość. Podczas language exchange (luźne spotkanie, podczas którego ludzie spotykają się, by móc porozmawiać ze sobą w innym niż rodzimym języku np. po angielsku, hiszpańsku, itd.) poznałam dziewczynę, która, jak się później okazało, przeprowadza czasami ustawienia hellingera. No i stało się – ciekawość zwyciężyła i wkrótce sama stanęłam na kartce papieru, na której widniało moje imię. 😀

Po tym doświadczeniu mogę powiedzieć jedno: ustawienia rodzinne Berta Hellingera to na pewno nie ściema (a przynajmniej nie wtedy, kiedy prowadzone są przez osobę kompetentną). Martyna (prowadząca) nie mogła wiedzieć rzeczy, które wiedziała, a także nie mogła w żaden sposób wywnioskować, ani wyczuć relacji, jakie opisywała. Ponoć jest to związane z dostępem reprezentanta do tzw. wiedzącego pola. Wszystko, co działo się podczas sesji, rzeczywiście układało w logiczną całość, ale jednocześnie na pewno nie było zwykłym zgadywaniem, czy graniem na emocjach.

Jeśli chodzi efekty, to w moim przypadku poza małymi szczegółami, nie pojawiły się rzeczy, z których sama nie zdawałabym sobie sprawy natomiast ciekawym aspektem była relacja, która dotyczyła mojego życia zawodowego. Czas pokaże, czy rzeczywiście się to sprawdzi.

Ustawienie hellignerowskie to kontrowersyjny temat. Na pewno nie poleciłabym ich każdemu. Uważam, że w każdej sprawie, która opiera się o zjawiskach, których nie do końca rozumiemy, należy zachować ostrożność. Znam osoby, które uważają, że ustawienia rodzinne zapoczątkowały szereg pozytywnych zmian w ich życiu, znam też takie, które mówią o wręcz przeciwnym, negatywnym działaniu. Ja, jak na razie, nie planuje powtórki.

komentarze 2

  • Janusz

    Dość powiedzieć że ‘terapia’ ta została zabroniona w Niemczech i to już dość dawno – w Polsce jak zwykle wszystko z opóźnieniem. A w między czasie kolejne osoby zostaną ‘znikształcone’ poprzez te niebezpieczne zabawy psychiką a raczej ludzką podatnością i wiarą. Ale peniadz płynie do tzw. psychoterapeutów – i to jest w tym obecnym świecie najważniejsze. Nie to by uzdrowić człowieka. Symbolem tego jest próba prywatyzacji wszelakich jednostek służby zdrowia – i chęć sprowadzenia szpitala do poziomu firmy której celem nadrzędnym będzie maksymalizacja zysków – a nie leczenie i zdrowie ludzi.

    • D

      Tak, to bardzo kontrowersyjna metoda niebezpieczna zwłaszcza dla osób, które zamiast pracować nad sobą, szukają cudownych sposobów na rozwiązanie swoich problemów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.