strój motocyklowy
Motocykle

W czym jeździ kobieta na wrotkach na motocyklu (1)

Wyobraźcie sobie taką sytuacje – pracujecie w sklepie motocyklowym. Poruszacie się w raju produktów najwyższej jakości i … musicie wybrać kombinezon tekstylny dla siebie. Niebo i piekło jednocześnie. Niebo, bo taki wybór. Piekło, bo taki wybór i takie finanse 😀

HELD RENEGADE

Held Renegade
Held Renegade

Kurtka Held Renegade nie przyciąga uwagi swoim wyglądem. Prosta i minimalistyczna, ani typowo sportowa, ani turystyczna, jakaś taka nijaka. Kiedy jednak przyjrzeć się jej bliżej okazuje się, że ma wiele zalet, które mnie osobiście do niej przekonały. W tej chwili mamy za sobą parę tysięcy kilometrów, jazdę w deszczu, w palącym słońcu, w jesiennym chłodzie. Za co ją cenie? A więc przede wszystkim za:

  • Materiał

Held Renegade wykonania jest z materiału 750 D Tactel DuPont. Jest on bardzo wytrzymały, a przy tym bardzo miękki. Jeśli cenisz bezpieczeństwo, ale i wygodę to na pewno właśnie za to pokochasz Renegada. Mnie zdobyła tym całkowicie. Jest bezpiecznie, jest wygodnie, jak miło i przyjemnie. Prawie jak w cywilnej kurtce z tą różnicą, że tu musisz uważać, aby nie wybić komuś zębów łokciem na stacji 😉

  • Termoregulacja

Kolejne brawa dla Helda. Dzięki dużemu panelowi Meshowemu na klatce piersiowej, rękawach + mniejszym wlotom powietrza na obojczykach oraz kanałach wentylacyjnych z tyłu i po bokach Renegad sprawdza się doskonale również w letnich upałach (na tyle, na ile jest to możliwe kiedy z nieba leje się żar ). Wentylacja jest na naprawdę na wysokim poziomie, co dla mnie, jest wyjątkowo ważne, bo nawet w najwyższych temperaturach mam opory w jeżdżeniu na zdrapkę.

  • Protektory

Tu kolejne cuda nowoczesnej techniki. SAS-TEC na barkach i łokciach. Ja dodatkowo dokupiłam ochraniacz pleców. Protektory Sas-Tec twardnieją podczas uderzenia, pochłaniając energię natomiast w warunkach “cywilnych” pozostają miękkie i elastyczne. To sprawia, że podczas noszenia są w zasadzie nieodczuwalne.

  • Podpinki

Oprócz warstwy wierzchniej w Renegadzie znajdziemy kamizelkę termiczną i membranę HUMAX Z-LINER. Wszystkie warstwy są spinane ze sobą suwakami również na wysokości nadgarstków, co jest bardzo istotne, ponieważ dzięki temu lepiej się układają i nie przesuwają, jak w przypadku zapięcia na gumki, zwłaszcza w rękawach.

Co do jakości membrany powiem tak – jest dobrze. Nie wytrzyma może długotrwałej silnej ulewy, tym bardziej że sama warstwa wierzchnia nasiąka wodą szybciej niż np. kurtki wykonane z cordury, ale wystarczy na powrót do domu (o ile nie dziali nas od niego setka kilometrów) przy umiarkowanych opadach.

HELD MURDOCK

Held Murdock
Held Murdock

To spodnie dedykowane do RENEGADA. Razem tworzą kompletny kombinezon tekstylny i choć w teorii kurtki i spodnie Helda są ze sobą kompatybilne, czyli mają te same suwaki, więc mogą być dowolnie ze sobą łączone, to jednak nie ma potrzeby kombinowania. Murdocki są również wykonane z Tactelu, więc są równie wygodne co kurtka. Podszewka wykonana z Meshu ma utrzymywać komfort termiczny. Nad kolanami są 2 małe panele wentylacyjne, które jednak nie są szczególnie wydajne. Niestety o ile w kurtce będzie wiało, tak w spodniach się nieźle spocimy w upalne dni.

Co jeszcze?

Protektory Sas-Teca na kolanach są tak wygodne, że zapominasz o ich istnieniu. Jest to bardzo niebezpieczne w knajpie na kawie – możesz dosłownie wstrząsnąć wszystkim, co jest na stole 😉 Skóra z owcy Cabretta z Etiopii na tyłku dla ochrony i aby nie jeździć po kanapie w tę i w tamtą również kolejna niewątpliwa zaleta Murdocków. Z podpinek mamy wypinana membrana HUMAX Z-LINER. Zarówno kurtka, jak i spodnie zaopatrzone są też w odblaski dla lepszej widoczności na drodze.

Czy wybrałabym ten zestaw jeszcze raz?

W tym przedziale cenowym zdecydowanie tak. Mamy już razem za sobą xx tyś kilometrów i jestem z niego bardzo zadowolona. Jedyne, do czego mogę się przyczepić to wygląd i ta słaba wentylacja w spodniach. Przez moment zastanawiałam się nad kupnem kolorowej wersji z żółtym paskiem fluo, ale jednak nie do końca mnie przekonywał. Zestaw szary jest znowu do bólu pospolity. Ostatecznie wygrała jednak jego praktyczność i wygoda oraz moja miłość do marki HELD, do której, nie ukrywam, mam słabość właśnie przez praktyczne i pomysłowe patenty.

Za tydzień opowiem Wam o butach, rękawicach i kasku, dlaczego je wybrałam i czy jestem z nich zadowolona.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.