Freelancer
Lifestyle

Jak zostałam freelancerem.

Życie pisze różne scenariusze i to jest w nim absolutnie cudowne. Jeszcze x lat temu nie wyobrażałam sobie nie mieć pracy na etacie. Tak samo, jak x lat temu nie wyobrażałam sobie jeżdżenia na motocyklu, pracy w sprzedaży, i wielu, wielu innych rzeczy. Jednak czasem sytuacja wymaga od ciebie nowych rozwiązań, i tak właśnie było z moim freelancingiem.

Jak to się stało, że zostałam freelancerem?

Wszystko zaczęło się od tego, że dałam się namówić, na przeprowadzkę na Majorkę. Majorka jak Majorka – typowo turystyczna wyspa. W sezonie mnóstwo ludzi, hotele, restauracje, wypożyczalnie… innymi słowy turystycznie i sezonowo. Po sezonie nie dzieje się tu nic. Nie, żeby w sezonie był szał, ale w zimie, poza Palmą (stolicą), jest tu kompletna mogiła. Na Majorkę przyjechałam w połowie czerwca, a na początku lipcu pracowałam już w wypożyczalni samochodów/motocykli itd. Z góry wiadomo było jednak, że, jak większość, będzie to praca tymczasowa. Zaczęłam więc myśleć, jak tu rozwiązać problem “zimy” na wyspie i najlepiej zupełnie się odciąć od branży turystycznej.

Przeszukując internety, trafiłam na ogłoszenie o praktykach na portalu o zdrowym trybie życia. Zgłosiłam się i w ten oto sposób w sierpniu, w biurze, w przerwach między klientami wypożyczalni, zaczęłam pisać swoje pierwsze artykuły. Jakiś czas później stworzyłam stronę kobiety na wrotkach, która miała pełnić rolę mojego portfolio. W taki oto sposób weszłam w nie łatwy świat pracy jako wolny strzelec.

Freelancer

Czego uczy mnie praca freelancera?

Praca jako freelancer nie jest łatwa. Szczególnie copywriting potrafi być bardzo niewdzięczny. Widełki, w jakich kształtują się stawki, to raczej szpagat, niż rozsądny rozkrok. Samo pisanie też nie zawsze jest łatwe. Co innego, jak piszesz dla siebie, o czym chcesz i jak chcesz, a co innego jak piszesz pod konkretne wymagania klienta.

Sama praca freelancera nauczyła mnie natomiast kilku rzeczy:

  • lepszej organizacji pracy i nakierowania na cel. Tu nikogo nie obchodzi, ile siedzisz nad danym zleceniem. Im szybciej je wykonasz, tym szybciej otrzymasz pieniądze. Jeśli masz kilku różnych klientów, musisz nauczyć się, jak zarządzać zleconymi zadaniami,
  • człowiek ma ograniczenia, a praca kreatywna ma ich więcej niż jakakolwiek inna. Był okres w moim życiu, że pracowałam ciężko fizycznie po 12 godzin, na 3 zmiany, śpiąc po 2-3 godziny dziennie, walcząc jednocześnie z przeziębieniem. To niesamowite, jak ciało potrafi przyzwyczaić się do wysiłku. Ostatecznie, nawet jeśli jesteś zmęczony, możesz zacisnąć zęby i dotrwasz do końca tygodnia. W pracy kreatywnej tak się nie da. Jeżeli umysł jest przemęczony, musisz dać mu odpocząć. Wypoczynek jest równie ważny, co praca. Zresztą nawet ten artykuł, powstał właśnie w ramach “restartu” i oderwania się od bieżących projektów,
  • musisz nauczyć się zdrowego podejścia do siebie i tego, co robisz. Jako że stykasz się z różnymi ludźmi, jedni będą zachwyceni twoją pracą, a inni wręcz przeciwnie. To normalne i trzeba się do tego przyzwyczaić. Wyciągać wnioski, poprawiać błędy, ale nie dać się zwariować cudzą opinią,
  • musisz dać sobie czas. Start od zera w jakiejkolwiek branży jest trudny. Myślę, że zaczęcie pracy jako freelancer, o ile nie następuje naturalnie (czyli przenosisz stopniowo dotychczasową działalność offline do internetu), jest jeszcze cięższe,
  • nie każdy się do tego nadaje. Praca, jako wolny strzelec, może być sporym obciążeniem. Niepewność dochodu, szukanie nowych zleceń, uczenie się nowych rzeczy. Przynajmniej na początku nie jest to łatwy kawałek chleba.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.