Kwarantanna
Lifestyle

Jak przeżyć i nie zwariować w czasie zarazy?

Kryzys, kryzys. Mamy kryzys. Dla nas wszystkich jest to ciężki czas, sytuacja, której nikt się nie spodziewał. Pojawia się strach, niepewność, poczucie zagrożenia, brak pewności co do przyszłości. Jak więc przeżyć i nie zwariować w czasie zarazy?

Czego tak naprawdę się boimy?

Wirus jest, istnieje, zabija, ale czego tak naprawdę się boimy? Boimy się utraty zdrowia? Życia? Bliskich? Tak, tego boimy się wszyscy i nikt nie chce tego doświadczyć, ale prawda jest taka, że i tak każdy z nas od chwili narodzin żyje z wyrokiem śmierci. Od zawsze ludzie umierali, od zawsze istniały choroby, wypadki, i inne nieszczęścia tego świata. W swojej ludzkiej arogancji myślimy, że możemy wszystko kontrolować i że to wszystko nie powinno się dziać, bo nam się to nie podoba. Cóż, choć nasze ego bardzo by tego chciało, to jednak nie jesteśmy tak mocarni, jak myślimy. Co zatem możemy realnie zrobić, by nie dać się panice?

Jest taki fajny cytat Dalajlamy: „Jeśli problem jest do rozwiązania i możesz coś zrobić, nie ma potrzeby, by się martwić. Jeśli nie jest możliwy do rozwiązania, martwienie się nie pomoże”. Podejście to sprawdza się zawsze i wszędzie nawet w obliczu wirusa. Nie jest łatwo wypracować taką postawę, ale da się. Jest to kwestia praktyki i zaakceptowania naszej śmiertelności i ludzkich ograniczeń. Zamiast więc pogrążać się w strachu i poczuciu zagrożenia, pomyśl lepiej, co możesz realnie zrobić w danej sytuacji, a potem po prostu to zrób. Jeśli to nie wystarczy to i tak “martwienie się nie pomoże”, wtedy potrzebna będzie akceptacja tego, że nie na wszystko mamy wpływ. Równowaga między nastawieniem na działanie a akceptacją tego, co jest, pozwoli uniknąć z jednej strony “magicznego myślenia”, czyli “wystarczy, że będę myśleć pozytywnie i nic mi się nie stanie”, a z drugiej paniki “wszyscy zginiemy, już kopię sobie grób w ogródku”. Rób to, co można zrobić, a o resztę się nie martw. Ostatecznie i tak wszyscy spotkamy się po drugiej stronie.

Jak przeżyć kwarantanne?

Większość z nas nie chodzi do pracy i przymusowo siedzi w domu. Okazuje się, że dla niektórych jest to bardzo frustrujący okres, bo nie wiedzą co zrobić z taką ilością wolnego czasu. Cóż, akurat ja mam odwrotny problem. Dostałam zlecenie, którego wykonanie zajmie mi kilka najbliższych tygodni, więc kwarantanna czy nie, i tak czekają mnie długie godziny przed komputerem. Natomiast niezależnie od tego miałam kilka innych pomysłów na to, jak spędzić ten czas w domu. Czym zatem możemy się zająć w czasie kwarantanny? Oprócz tych standardowych rzeczy typu: ogarnąć w domu to, co jest do ogarnięcia, ale na co nigdy nie ma czasu, przeczytać książkę, obejrzeć film, pograć z bliskimi w warcaby, i tak dalej można też:

  • poszukać pracy dodatkowej online. I to wcale nie musisz, być nie wiadomo kim, żeby zacząć. Przejrzyj zlecenia, poczytaj trochę na ten temat w internecie, a może z okresu kwarantanny wyjdziesz z jakimś nowym pomysłem na swoją przyszłość zawodową,
  • uczyć się języków (zacząć nowy, szlifować już znany). Tego nigdy dość,
  • podnosić swoje kompetencje zawodowe,
  • poszukać szkoleń online – nie wiem, czy wiecie, że np. Google organizuje bezpłatne szkolenia takie, jak https://analytics.google.com/analytics/academy/, czy https://learndigital.withgoogle.com/internetowerewolucje/course/digital-marketing. Akurat to są tematy, które mnie interesują, ale na pewno tego typu szkoleń w innych dziedzinach jest więcej,
  • nauczyć się nowych rzeczy, stworzyć swoją stronę internetową, nauczyć się np. programu graficznego, do obróbki video, itd. Do tego wystarczy tylko dostęp do internetu i trochę cierpliwości. Całą podstawową wiedzę znajdziesz online,
  • możesz też zadbać o swoje zdrowie i formę z Kobietą Orkiestrą z Majorki.
Szwajcaria

Jest tyle możliwości, że powiem wam szczerze, że nie do końca rozumiem, jak można się nudzić na kwarantannie? Oczywiście czasem brakuje spaceru, spotkania ze znajomymi i tak dalej, ale skoro nie można, to czemu nie skupić się na tym, co można? W dobie internetu możliwości są nieograniczone. Od poszerzenia kompetencji zawodowych, po naukę kompletnie nowych rzeczy, na które nigdy nie miałaś/eś czasu. Zamiast pogrążać się w panice i śledzić każdą wzmiankę o wirusie, skup się na tym, co możesz zrobić w tym momencie. Tym bardziej że świat po tym wszystkim będzie na pewno inny, więc może się okaże, że będą ci potrzebne nowe umiejętności, być może trzeba będzie znaleźć nową pracę, albo szukać dodatkowych zleceń. Warto korzystając z wolnego czasu pomyśleć o tym już dzisiaj.

Trzymajcie się zdrowo!!

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.