Kobieta na wrotkach
Wrotki

Hamuuuj…

Kolejną obowiązkową rzeczą, której postanowiłam niezwłocznie się nauczyć jest hamowanie – w końcu nie zawsze można liczyć na dobre rozplanowanie latarni, trawników, słupków i ogrodzeń w przestrzeni publicznej (ach, te miasta nieprzyjazne wrotkarzom). Wyedukowana z profesjonalnych filmików na yt, przystąpiłam niezwłocznie do nauki, czego efekty widać poniżej: #dumna#wciążżywa#niepokonana. Niepokonana, niepokonana, ale muszę przyznać, że hamowanie zwłaszcza “pługiem” to nie takie hop siup. Pół biedy, kiedy górka nie jest stroma – wtedy ze mnie prawdziwy miszcz nad miszczami – ale niech no, tylko pochylenie zwiększy niepokojąco swój stopień…pozostaje się modlić, by na dole był jakiś trawnik.

Nauka hamowania

Jeden komentarz

  • fleck 5600sxt 48000 grain water softener

    Hmm it appears like your site ate my first comment (it was
    super long) so I guess I’ll just sum it up what I
    wrote and say, I’m thoroughly enjoying your blog. I too am an aspiring blog blogger but I’m still
    new to the whole thing. Do you have any recommendations for rookie blog writers?
    I’d certainly appreciate it.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.